Uwaga na wiecznych chlopcow! – Syndrom Piotrusia Pana

Napisany Kwiecień 29, 2011 przez admin

Twój facet zachowuje się, jak mały chłopiec częściej niż wtedy, gdy odpakowuje prezent na gwiazdkę lub gdy widzi na ulicy ferrari? Rzadko liczy się z Twoimi potrzebami?

Jesteście razem od 5 lat, a wciąż nie ma mowy o wspólnym mieszkaniu, założeniu rodziny ani dzieleniu obowiązków? Uważaj, bo mogłaś trafić w sidła wiecznego Piotrusia Pana bojącego się dorosłego życia i jakiejkolwiek formy odpowiedzialności.

W psychologii określa się to jako Syndrom Piotrusia Pana.

Coraz częściej możemy o nim przeczytać, zobaczyć go w reklamach lub kabaretach. Ale czy tylko tam? Niestety nie tylko. Wiele kobiet przeżywa to na co dzień, jednak wtedy nie jest to już w ogóle zabawne.

Syndrom Piotrusia Pana to najprościej rzecz ujmując zespół zachowań typowych dla małego chłopca dający się trwale zaobserwować u dorosłego mężczyzny.

Innymi słowy – wiecznie chcący się bawić i szaleć chłopak, który nie wie, co to rozsądek i odpowiedzialność. A może właśnie wie i dlatego przed tym ucieka?

Piotruś Pan znany nam z bajki nie chce dorastać. Woli mieć cały czas 5 lat i bawić się, marzyć, wieść beztroskie życie pełne przygód. Podobnie jest właśnie z niektórymi mężczyznami. Dziś już ideały męskości, które niegdyś były czymś zupełnie normalnym i pożądanym, m.in. odwaga, siła, odpowiedzialność, wierność czy skłonność do poświęceń – nijak się mają do naszej rzeczywistości.

Piotruś Pan to egoista. Dla niego liczy się tylko to, czego on chce, o czym on marzy, co w danej chwili czuje. Myśl o założeniu rodziny jest dla niego przerażająca. Obowiązek troszczenia się o innych oznacza dla niego koniec z jego marzeniami i poczuciem niezależności. A tego by nie zniósł.

Czym jest dla niego miłość? Tym, czym są dla niego inne wartości – kiedy ma ochotę spotykać się z jakąś dziewczyną, robi to, kiedy nie – to nie. Nie ma problemu z zerwaniem znajomości. Zazwyczaj taki związek kończy się, kiedy partnerka zaczyna więcej wymagać i stawiać swoje warunki lub planować wspólne przyszłe życie. Piotruś Pan nie potrafi nawiązać głębokiej relacji z kobietą, ponieważ nie zauważa jej potrzeb. Dopóki jest miło, przyjemnie i niezobowiązująco – Piotruś Pan jest zadowolony.

Taki mężczyzna wciąż szuka poklasku i aprobaty. Zadaje się zazwyczaj z wesołymi, niekonfliktowymi ludźmi, którzy nie będą mu robić wyrzutów ani prawić kazań. Akceptują go takim, jakim jest, pozwalając na beztroskie życie pełne zabawy i pozbawione głębszym uczuć.

Jak sobie radzi w pracy i życiu codziennym?

Praca jest dla Piotrusia Pana tylko i wyłącznie przymusem, który trzeba odbębnić, by mieć pieniądze na przyjemności. Nie znajduje on i właściwie nie szuka w niej satysfakcji i spełnienia. Wystarczy, że zarobi tyle, ile mu akurat potrzeba na realizacje coraz to nowych przedsięwzięć go cieszących. Nie wykonuje żadnych obowiązków ponad te, które musi wykonać. W życiu codziennym nie interesuje się rachunkami, porządkiem w domu czy ciepłym posiłkiem. Przecież to zawsze było załatwione przez kogoś innego, więc czym on ma się przejmować! Kiedy już mieszka sam, zdarza mu się zapomnieć o zapłaceniu rachunku czy raty za jakąś „nową zabawkę”.

Również i tacy mężczyźni zostają tatusiami. Zwykle nie jest to planowane dziecko, chyba, że Piotruś Pan właśnie nabrał ochoty na kolejną przygodę – dziecko będzie dla niego raczej zabawką, maskotką, a później nowym kompanem do zabaw. Nie można liczyć na to, że odpowiednio się nim zaopiekuje, domyśli się, czemu maluch płacze, przewinie go czy nakarmi.

Oczywiście nie wszystkie te cechy na raz musi posiadać Piotruś Pan. Bywają mężczyźni lubiący zabawę i niezależność, ale odnajdujący swoje spełnienie w pracy. Być może traktują to również jako zabawę, za którą dodatkowo otrzymują wynagrodzenie…

Nie ma reguły i nie wiadomo, czy i kiedy Piotruś Pan wreszcie dojrzeje. Czasem jakieś przykre lub szokujące wydarzenie, jak np. śmierć bliskiej osoby, może spowodować jego ocknięcie się. W najgorszym wypadku przytomnieje on wtedy, gdy jest już za późno. Jest sam, nie ma rodziny, a jego młodość i atrakcyjność przeminęły… Przeżywa kryzys. Wtedy może go jedynie uratować druga szansa – miłość kobiety dojrzałej i wyrozumiałej. Często niezbędna może się okazać również psychoterapia.

Czy możemy jakoś przyspieszyć proces dojrzewania Piotrusia Pana? Raczej kiepsko nam to pójdzie… Każda nasza próba sprowadzenia go na ziemię zostanie odebrana jako próba odebrania wolności i niezależności. Możemy spotkać się z reakcją złośliwą, często zakończyć się to może rozstaniem… Jeśli tak by się stało, pamiętaj, że to Ty decydujesz. Tak naprawdę Ty wybierasz mężczyznę, z którym chcesz spędzić resztę życia. A to, czy chcesz się ustatkować i mieć rodzinę, a każdego dnia użerać się i walczyć o swoje potrzeby i próbować wykrzesać z niego odrobinę poczucia obowiązku, również jest Twoją decyzją.

Podobne artykuły

Brak podobnych wpisów.

Napisz komentarz