Odzyskal mame dzieki…. internetowi
Napisany Kwiecień 29, 2011 przez admin
Historia, którą chcę się podzielić, jest jak najbardziej autentyczna mimo, że może wyglądać na wyjętą ze scenariusza pierwszego lepszego serialu. Kiedy Karol skończył siedem lat, jego rodzice w pogoni za pracą i pieniędzmi postanowili wyjechać na jakiś czas do USA.
Syna na ten czas oddali w opiekę dziadkom (rodzicom ze strony mamy).
Plan był taki, że kiedy ustabilizują swoją sytuację materialną, ściągną Karola do siebie i wszyscy na stałe zostaną w Ameryce.
Plany te jednak w bardzo szybkim czasie się rozwiały. Rodzice nie potrafili dogadać się między sobą, zaraz po przyjeździe do USA wzięli rozwód i każde z nich poszło w swoją stronę.
Karol stracił kontakt z ojcem. Mama natomiast pisała listy, wysyłała paczki na święta.
Trwało to może jeszcze przez następne dwa lata. Aż w pewnym momencie słuch o mamie Basi zaginął.
Nikt z rodziny nie wiedział co się z nią dzieje, dlaczego tak nagle przestała się do wszystkich odzywać.
Karol na wszystkie możliwe sposoby próbował uzyskać jakiekolwiek informacje o tym, co się dzieje z jego mamą. Na próżno!!! Jednak nigdy nie tracił nadziei, ciągle w głębi serca wierzył, że mama o nim pamięta i pewnego dnia odezwie się do swojego syna.
Mijały lata….. Karolowi umarła babcia, a po 3 latach odszedł jego dziadek. Chłopak musiał szukać dachu nad głową. Przygarnął go do siebie jego ojciec chrzestny, a zarazem brat mamy.
Z wujkiem mieszkał około dwóch lat. Karol mając 20 lat nie mógł znieść wiecznej kontroli i po raz kolejny zmienił miejsce zamieszkania. Tym razem był to dom dziadków od strony jego ojca.
O jego rodzicach w domu się już nie mówiło, był to temat tabu. Nawet sam Karol pytany o rodziców mówił: : „ dla mnie rodzicami byli dziadkowie, którzy umarli, innych nie mam….”
Chłopakowi nie było łatwo w życiu- zresztą trudno się temu dziwić. Ciągła zmiana miejsca zamieszkania i to nieustające przekonanie, że jest się wszędzie niechcianym…………
Karol wpadł w nieciekawe towarzystwo, zaczęły się imprezy, alkohol, narkotyki.
Jednak nigdy nie dał po sobie poznać, że coś dzieje się nie tak.
Związał się z dziewczyną, dla której zapragnął się zmienić- jednak bez większego rezultatu.
Pewnego dnia, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, Karol na jeden z portali internetowych otrzymał wiadomość: „ Karolku, to ja- Mama Basia” !
Nikt pewnie nie jest sobie w stanie wyobrazić, co wtedy poczuł. Pierwsza myśl, jaka go opanowała, to taka, że ktoś robi sobie z niego żarty. Dlatego dokładnie to sprawdził. Poprosił nadawcę wiadomości, o podanie wszystkich szczegółowych informacji, dotyczących jego osoby, jego dzieciństwa.
Teraz już miał pewność- to na pewno mama! Na stałe zamieszkała w Chicago, znalazła tam pracę i rozpoczęła studia pielęgniarskie.
Początkowo wymieniali tylko wiadomości na portalu, z czasem było ich coraz więcej. Potem był pierwszy telefon i wielkie wzruszenie z obu stron.
Karol i jego mama poznawali się na nowo. Jednak największym dla nich przeżyciem była video rozmowa na skypie. Oboje byli nią przerażeni- w końcu minęło 15 lat!!!
Ale już po pierwszej były następne, i tak dzień w dzień……
Karol zmienił swoje podejście i nastawienie do mamy. Wybaczył jej, że tyle lat milczała. Zapragnął, aby wróciła do Polski, do niego! Żeby zaczęli wszystko na nowo! Niestety….
Okazało się, że mama Karola jest ciężko chora i jej stan zdrowia nie pozwala na podróże samolotem.
Od tej pory celem Karola stało się zbieranie pieniędzy na wyjazd Stanów.
Trzymam za Karola mocno kciuki i wierzę, że uda mu się zrealizować jego plan!
Z całej tej historii nasuwa mi się jeden wniosek :
Nigdy nie przestańmy wierzyć, że może w życiu spotkać nas jeszcze coś dobrego!
I nauczmy się wybaczać- sztuka to dosyć trudna, ale gdy już ją opanujemy, i nam i naszym bliskim będzie się żyło łatwiej.
Podobne artykuły
Brak podobnych wpisów.

Subskrybuj: