Mężczyźni również „przeżywają” ciążę…

Napisany Wrzesień 28, 2011 przez admin

Ostatnio na urodzinach mojego brata rozmawiałam z jednym kolegą – świeżo upieczonym tatusiem. Ma on synka pięciomiesięcznego, który jest jego oczkiem w głowie.  Z przyjemnością słuchałam tego, co i w jaki sposób mówił o swojej dziewczynie – matce malucha oraz o samym dziecku…

Okres ciąży wydawać by się mógł trudny głównie dla kobiet. W końcu to my „rośniemy”, to nas wszystko drażni, boli i doprowadza do rozpaczy… To my „męczymy się” przez 9 miesięcy aż do momentu największej „męczarni” – porodu. Ale tak naprawdę zapominamy
o tym, że i przyszły tatuś również przeżywa ten czas i jest to dla niego tak samo trudne.

Mężczyzna, który kocha kobietę, widząc, jak zmienia się jej ciało, jak chwiejny jest jej nastrój, jak wiele musi ona znieść, aby wydać mu na świat potomka, również znosi to wszystko niełatwo. Martwi się tak samo jak ona, współczuje jej każdego bólu, gorszego samopoczucia i utraconych nerwów, chciałby jakoś pomóc i wesprzeć ją w tym trudnym dla nich obojga czasie…

Mojego brata kolega mówił o swojej kobiecie z czułością i ogromnym szacunkiem. Powiedział, że nie sądził, że my – kobiety – jesteśmy w stanie tak wiele znieść… Był przy porodzie i cały czas podkreślał uczucie dumy, że jako pierwszy zobaczył główkę syna.

Mówił, że jeśli ktoś jest zdania, że poród rodzinny jest przyczyną pojawienia się odrazy mężczyzny do kobiety, jest w wielkim błędzie. On dzięki temu doświadczeniu darzy ją większym szacunkiem. „Nie można mieć gówniarskiego podejścia” – stwierdził.

Okres ciąży wspomina jako trudny czas. Również i jego wiele to kosztowało. Był przy dziewczynie zawsze, kiedy tego potrzebowała. A przynajmniej się starał. „Wiadomo, miała wiele humorów. Nie ma nic bardziej zmiennego niż kobiety” – przyznał. Po chwili jednak dodał, że warto było się przemęczyć, bo w momencie przyjścia na świat maleństwa,
o wszystkich trudnościach się zapomina. A widok ulgi i tak ogromnej radości malującej się na twarzy ukochanej kobiety zapamięta do końca życia.

Teraz, kiedy maluch wymaga stałej opieki, mężczyzna pomaga młodej mamie, jak tylko może. Wraca z pracy i do wieczora zajmuje się dzieckiem. Wtedy kobieta ma chwilę na odpoczynek. Jest tak wykończona, że zasypia na kilka godzin.

Zapowiedział już, że jak będzie chciała wrócić do pracy, będą spać z synkiem na zmianę, aby każde z nich mogło choć trochę pospać. Innymi obowiązkami również się dzielą.

Mój kolega w ogóle wiele wiedział na temat ciąży i samego porodu. Potrafił wyliczyć wydatki, jakie ponieśli z dziewczyną na przygotowanie pokoju, a jakie są niezbędne do utrzymania dziecka, udzielił mi kilku rad odnośnie relacji damsko-męskich. Sam powiedział, że bardzo się zmienił, że teraz życie ma dla niego głębszy sens.

Bardzo podoba mi się jego podejście do wspólnego życia.

Patrząc na innych mężczyzn życzyłabym wszystkim kobietom, aby miały u swego boku właśnie takiego partnera. Na koniec rozmowy pocieszył mnie jednak, że większość mężczyzn w jego wieku (29 lat) wydaje się być niedojrzałymi i wciąż nieprzygotowanymi do roli prawdziwego partnera i ojca. Ale gdy ten czas już nadejdzie, świetnie potrafią się w tym odnaleźć, jeśli tylko chcą dzielić życie z tą, a nie inną kobietą.

Podobne artykuły

Brak podobnych wpisów.

Napisz komentarz