Filmy porno nie tylko dla mężczyzn
Napisany Maj 7, 2010 przez admin
Nie ulega wątpliwości, że porno biznes stworzyli mężczyźni dla mężczyzn, zapewne wieki wcześniej niż pierwszej niewolnicy niechcący podwinęła się fikuśnie „spódniczka”. Mając za sobą wieki rozpusty i libertynizmu, podboje Casanovy i sadystyczne wizje De Sade’a opiewane w powieściach i słownych przekazach, szerzej otwieramy się na przekazy wizualne, mylnie określane filmami porno, które dobijające powtarzalnością tematów i nierzadko powielające te same, żałosne konwencje, niezmiennie gromadzą przed ekranami miliony fanów.
Nie wiedzieć czemu „seans porno” często jawi nam się jako praktyka zarezerwowana wyłącznie dla mężczyzn i to tych z gruntu samotnych, brzydkich i aseksualnych. Nic bardziej mylnego. Z moich doświadczeń wynika, że jest również rozrywką owych „pięknych-doskonałych” oraz, nie mniej zainteresowanych nią (nie myląc z zaangażowaniem), kobiet. Kobiet różnego rodzaju, wieku i statusu społecznego. Niestety, niezbyt chętnie przyznających się do podobnych zamiłowań. Skąd ta niechęć?
Sedna problemu można by doszukiwać się w strachu przed zdaniem otoczenia, dziwnymi komentarzami znajomych, zbytnim introwertyzmem lub po prostu niepochlebną oceną tego typu zjawiska. Opinią, że nie jest to rzecz, którą wypadałoby pochwalić się w większym gronie. Mężczyznom nie sprawia to problemu, kobietom najwyraźniej tak. Poprawność polityczna nie zezwala na obnoszenie się z własną seksualnością. Spacerując po mieście, czy ciężko pracując, zazwyczaj, nie zaprzątamy sobie głowy bogactwem seksualnego bazaru, ukrytego w Internecie i wypożyczalniach video. Natomiast wieczorem, gdy po powrocie do domu pragniemy odreagować męczący dzień… bywa, że włączamy porno. Nierzadko nie tyle po to, by się odstresować, co nabrać ochoty na więcej.
Zapytać by można, co fascynującego odnajdujemy w pornografii tego rodzaju. Mężczyzna, jako obserwator-zdobywca, czerpie, zdawać by się mogło, niepohamowaną przyjemność i satysfakcję z możliwości posiadania wybranej przez siebie kobiety, oczywiście posiadania w sensie pozornym. Bowiem, wszyscy oni pożądają i pragną odczuć przynajmniej namiastkę wysyłanego w eter pożądania. Zarezerwować dla siebie odrobinę realizmu. Podobnie bywa z kobietami. Ich chęć, czy też ciekawość, przyciągająca wzrok w kierunku porno obrazów, wynika z potrzeby urozmaicenia własnego życia erotycznego, poszukiwania nowych wrażeń, stymulacji bodźców, mającej zwiększyć w przyszłości doznania seksualne. Nie skłamię stwierdzając, że filmy porno rozwijają naszą wyobraźnię seksualną i zwiększają ochotę na poszerzenie repertuaru nocnych igraszek, a co za tym idzie, dają nam niewysłowioną przyjemność.
I czy nam się to podoba, czy też nie, nie możemy ukrywać, że nie ma niczego podniecającego w wyuzdanie obnażonej damie, wykrzykującej brzydkie słowa po … angielsku, lub w jakimkolwiek innym języku. Przecież liczą się efekty wizualne. Towarzyszące im dźwięki to zupełnie inna kwestia, oddziaływującą jednakże w podobnym stopniu na każdego z nas, niezależnie od płci.
Autorka: homo faber
Podobne artykuły
Brak podobnych wpisów.
Komentarze (4)

Subskrybuj:
Zasadniczo zgadzam się z tym, że kobiety faktycznie oglądają filmy porno i wstydzą się do tego przyznać, co wynika z niepochlebnych opinii “przyklejonych” jak łatki do tego rodzaju projekcji. Jednak, panowie również, mimo uwielbienia dla tego gatunku, nierzadko zaprzeczają oglądaniu porno. Proces ten dziwi i zaskakuje, bowiem seksualność ludzi od zawsze była tematem zainteresowania innych ludzi i budziła ogrom rozmaitych emocji, począwszy od tych skrajnie negatywnych, do tych bardzo pozytywnych. Nic więc dziwnego, że różnie postrzegamy produkcje porno. Faktem jest, że nutka erotyzmu urozmaicającego nasz ziemski żywot jeszcze nikomu nie zaszkodziła, więc lepiej czasami zaspokoić swoje wyuzdane pragnienia seansem porno (nie ukrywam, że wszyscy je posiadamy – kobiety i mężczyźni), niż skierować się w kierunku skrajnej patologii i obnażać się publicznie w parkach lub innych miejscach, tudzież gwałcić niewinne osoby lub, co gorsze, nakłaniac do nierządu.
hehe.. bo dobry pornusek nie jest zly
ja tam lubie sobie czasem obejrzec
no no
Wolę przeżywać w rzeczywistości niż zaglądać komuś do sypialni:P